Blog o procedurze przetargowej

100% CENA – nie zawsze rażąco niska cena

Jakub Baraniewski, 25 kwietnia 2012

Zazwyczaj przy udzielaniu zamówień publicznych podstawowym kryterium wyboru najkorzystniejszej oferty jest cena.

Nie oznacza to, że zawsze mamy do czynienia z ofertami zawierającymi rażąco nisko cenę, z czym Zamawiający lub Wykonawca w drodze odwołania są w stanie sobie poradzić.

O pladze nieuczciwych Wykonawców składających oferty zawierające rażąco niską cenę pisałem już w moim blogu:

http://www.udzielanie-zamowien-publicznych.pl/2012/02/09/razaco-niska-cena-w-zamowieniach-publicznych/

i w serwisie gazety wyborczej

Wydaje się jednak, że jeszcze większym problemem jest kierowanie się przez Zamawiających przede wszystkim kryterium kwoty jaką chce on zapłacić za wykonanie zamówienia publicznego.

Jakie są tego efekty wszyscy wiemy: dziury w drogach po jednym sezonie, przestarzałe rozwiązania technologiczne, zatrudnianie pracowników w szarej strefie, brak zapłaty podwykonawcom itp…

Dlaczego tak się dzieje ?

Kryteria dotyczące jakości wykonania zamówienia publicznego są trudniej mierzalne, wymagają specjalistycznej wiedzy.

Jak tu zmierzyć obiektywnie, że mercedes jest lepszy od fiata ?

Nie ulega wątpliwości, że fiat jest zasadniczo tańszy.

nie ujmując posiadaczom fiata, którego sam byłem szczęśliwym właścicielem :)

Zrozumiałym jest, że urzędnicy obawiają się zarzutów o niegospodarność lub nawet korupcje – jak twierdzi premier Waldemar Pawlak.

Dlatego też rząd zapowiedział przygotowanie wzorcowych SIWZ, celem zachęcenia urzędników do stosowania w toku udzielania zamówień publicznych kryteriów pozacenowych.

Kibicuje Ministerstwu Transportu, odpowiedzialnemu za projekt wzorcowego SIWZ, podobnie jak kibicuje naszej reprezentacji podczas EURO 2012.

Wolałbym jednak wznosić okrzyki POLSKA GOLA i DZIĘKUJEMY niż okrzyk „POLACY, NIC SIĘ NIE STAŁO, POLACY, NIC SIĘ NIE STAŁO”

 

 


{ 2 komentarzy… przeczytaj je poniżej dodaj jeden komentarz }

Rafał Chmielewski | e-Marketing Prawniczy Kwiecień 25, 2012 o 20:50

Mnie zawsze dziwiło to, że głównym kryterium wyboru oferenta/wykonawcy jest najczęściej cena. W ten sposób dochodzi przecież do absurdów, bo każda firma uczestnicząca w przetargu może dowolnie obniżać wartość swej oferty, schodząc z jakości. I potem właśnie są te drogi z dziurami, bo zostały wykonane z najgorszych (najtańszych) materiałów.

Zresztą polskie drogi to tylko wierzchołek góry lodowej.

Pozdrawiam Jakubie i dziękuję za super artykuł!
Rafa k

Odpowiedz

grzegorz Maj 23, 2013 o 14:51

Witam,

Jestem radcą prawnym i z góry zastrzegam, że z zamówieniami publicznymi mam do czynienia sporadycznie. Jednak ciągle nie daje mi spokoju refleksja, że kryterium kwoty dominujące przy udzielaniu zamówień publicznych jest sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, mimo że oczywiście najbezpieczniejsze dla urzędnika udzielającego zamówienia.
Przecież nikt np. budujący dla siebie dom nie zatrudniłby firmy, oferującej najniższą cenę, bojąc się o jakość usług bądź materiałów czy nawet wręcz o to, że zostanie oszukany przez kontrahenta.
A co do kryterium jakości, które raczej powinno dominować w zamówieniach – wystarczyłoby, aby wykonawca był zobowiązany udzielić gwarancji na dłuższy okres czasu -wprowadzenie takiego zapisu w umowie nie jest wszak trudne. Wtedy rozsypywanie się przysłowiowej drogi przed upływem gwarancji ( np. 10 – letniej ), nie byłoby dla wykonawcy ,,opłacalne”. Niewątpliwie da się policzyć, że całkowity koszt drogi kiepskiej jakości i napraw pogwarancyjnych byłby wyższy, niż koszt drogi lepszej jakości, wymagającej mniej napraw.
Powtarzam, być może za mało znam specyfikę zamówień publicznych, czy sposobu myślenia zamawiających, ale kwestia rozpatrywana na logikę wydaje się mieć proste rozwiązanie. I to nawet bez wprowadzenia np. ustawowego nakazu odrzucenia oferty najtańszej, co także powinno skutecznie ukrócić praktykę składania zaniżonych ofert.

Pozdrawiam,

Grzegorz Grela, radca prawny

Odpowiedz

Zostaw Komentarz

Poprzedni wpis:

Kolejny wpis:

Strategy, desing, marketing & support by web.lex